UWAGA! FIRMA EAGLESXPRESS NISZCZY PRZESYŁKI
Jakis czas temu wysłałem prawie nowy (400km przbiegu) motor z londynu do polski, dojechał z 4 dniowym opóznieniem, jakież było moje zdziwienie gdy kierowca otwarł naczepe, motor leżał na podłodze przywalony jakimiś pudłami , po podłodze walały sie jakieś rurki, motor w stanie masakrycznym, owiewki i plastiki połamane, popękane, poobijany lakier,zachowując zimną krew mówie do kierowcy żeby zaczekał z rozładunkiem bo ide po brata aby pomógł rozładować ściemniając że mnie réka boli , w zeczywistosci pobiegłem po telefon żeby zrobić zdjęcia,kierowca cwaniak kapną sie chyba o co chodzi, po chwili będąc za rogiem usłyszałem trzask, gdy wrociłem motor leżał na ziemi a kierowca wsiadał do szoferki, dostałem szału , pobiegłem w jego strone ale ten zdążył odjechać. Zadzwoniłem po policje , sprawa jest w toku. Z tego co mi policjant prowadzacy mowił to nic im nie zrobią bo za mało dowodów i słowo przeciwko słowu, a listem przewozowym moge sie podetrzeć.







